Nieuczciwa konkurencja

Lucrum cessans i nieuczciwa konkurencja 

Czy w przypadku dochodzenia przez powoda – na podstawie art. 18 ust.t 4) u.z.n.k. w zw. z art. 415 k.c. oraz art. 361 § 1 i § 2 k.c. - roszczeń odszkodowawczych z tytułu szkody w postaci utraconych korzyści, jaką poniósł w związku z dopuszczeniem się przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji, polegającego na wprowadzaniu do obrotu towaru w opakowaniach naśladujących opakowania powoda, wysokość szkody – w braku okoliczności szczególnych - może być ustalona na podstawie zysków pozwanego ze sprzedaży ww. towarów albo w oparciu o ilość towarów wprowadzonych na rynek przez pozwanego oraz jednostkowy zysku (netto) poszkodowanego powoda?

Odpowiadając na powyższe pytanie, należy zauważyć, że za dopuszczalnością wyliczenia ww. szkody w oparciu o zyski naruszyciela opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 października 2001 r., II CKN 578/99, OSNC 2002/6/83. Uzasadniając takie stanowisko wskazał bowiem, że „Przy konstruowaniu związku przyczynowego między czynem nieuczciwej konkurencji (deliktem szczególnym) i nieuzyskaniem przez poszkodowanego przedsiębiorcę odpowiednich korzyści, jakie uzyskałby, gdyby mu szkody nie wyrządzono, należy mieć na względzie zawsze hipotetyczny przebieg zdarzeń. Chodzi tu zatem o szkodę hipotetyczną, a więc o graniczące z pewnością prawdopodobieństwo uzyskania przez poszkodowanego przedsiębiorcę korzyści, oceniane z punktu widzenia pozycji poszkodowanego przedsiębiorcy na rynku produktów zbywanych w opakowaniach, naśladowanych przez innego uczestnika takiego rynku w sposób niedozwolony. Niedozwolone naśladownictwo opakowań, a więc działanie mające na celu właśnie uzyskanie określonych korzyści majątkowych, prowadzi z natury rzeczy do przejmowania takich zysków, które w normalnych warunkach rynkowych mogłyby przypaść poszkodowanemu przedsiębiorcy, gdyby zaniechano naśladownictwa. Byłoby tak nawet wówczas, gdyby sprawca szkody oferował w naśladowanych opakowaniach towar własny o innych parametrach jakościowych lub o obniżonej cenie jednostkowej. Należy zatem stwierdzić, że dopuszczenie się czynu nieuczciwej konkurencji w postaci niedozwolonego naśladownictwa opakowania innego przedsiębiorstwa i sprzedaż w nich wyrobów własnych (art. 10 ust. 2 u.z.n.k.), może uzasadniać odpowiedzialność deliktową także za szkodę w postaci lucrum cessans (art. 361 § 2 k.c.), jeżeli między niedozwolonym naśladownictwem i takim elementem szkody istnieje normalny związek przyczynowy (art. 361 § 1 k.c.).". Przedstawiony sposób ustalenia szkody został też zaaprobowany w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 1969 r., I CR 585/68, OSNC 1970/1/7 oraz z dnia 9 listopada 1971 r., III CRN 311/71, OSNC 1972/5/90).


Powyższy pogląd Sądu Najwyższego został jednak poddany w doktrynie krytyce (aczkolwiek należy też zwrócić uwagę na aprobujące glosy do ww. wyroku z dnia 11 października 2001 r. M. Kępińskiego, OSP 2002, Nr 6, s. 83 oraz J. Piś-Barganowskiej, PS 2003, Nr 2, s. 89). Jak wskazuje bowiem Łukasz Żelechowski w glosie do przytoczonego wyroku SN (PPH 2003, Nr 6 s. 52): „Z rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego wypływałby więc wniosek, iż istnieje automatyczna zależność polegająca na tym, iż fakt osiągnięcia zysku w związku z dokonaniem czynu nieuczciwej konkurencji miałby determinować fakt powstania szkody w postaci lucrum cessans u przedsiębiorcy, wobec którego dopuszczono się czynu nieuczciwej konkurencji, w wysokości równej zyskowi naruszyciela. Następnie, zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, pomiędzy tak ustaloną szkodą a czynem nieuczciwej konkurencji zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Uznanie powyższych zależności budzi według mnie zastrzeżenia. W literaturze wskazuje się, że sposób ustalenia szkody poprzez utożsamienie jej z zyskiem naruszyciela należy odrzucić na gruncie prawa polskiego. Zysk osiągnięty w związku z naruszeniem trudno uznać za korelat uszczerbku powstałego na skutek naruszenia. Fakt osiągnięcia zysku oraz jego wysokość zależeć mogą bowiem od wielu czynników, takich jak np.: poziom produkcji i zbytu produktu, rozmiary kampanii reklamowej, system dystrybucji produktu, terytorialny zasięg działalności przedsiębiorstwa, wysokość oferowanych cen produktu, jakość oferowanego produktu. Założenie, iż w wyniku dokonania czynu nieuczciwej konkurencji powstaje szkoda, która jest równa dokładnie (jak uznał Sąd Najwyższy - co do grosza) zyskowi naruszyciela, jest nierealne w warunkach rynkowych." Również Jacek Jastrzębski w glosie do ww. wyroku (PPH 2003, Nr 4, s. 50-53) wskazuje, że „...istotne zastrzeżenia budzi pogląd sądu apelacyjnego - zaaprobowany przez Sąd Najwyższy - dopatrujący się ścisłego związku między zyskiem naśladowczyni a szkodą powódki w postaci lucrum cessans. Co więcej, zasadny wydaje się podniesiony przez pozwaną w kasacji zarzut, że nie ma prostej zależności między jej korzyścią a szkodą powódki. W szczególności rodzi się obawa, że doszło tu do utożsamienia przedmiotu roszczenia deliktowego z przedmiotem kondykcji. Należy jednak podkreślić, że powódka oparła swoje roszczenie na podstawie deliktowej." Z kolei Paweł Podrecki i Elżbieta Traple wskazują, że „Takie podejście do obliczenia szkody, które utożsamia zysk naruszyciela ze stratą uprawnionego, uprzywilejowałoby nadmiernie uprawnionego i odrywałoby się od konkretnej sytuacji uprawnionego." (P. Podrecki, E. Traple [w] System Prawa Prywatnego. Tom 14B. Warszawa 2012, s. 1429) (por. w tym zakresie także J. Rasiewicz [w] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, LEX, 2011, teza 41; a także M. Kaliński, Szkoda na mieniu i jej naprawienie, Warszawa 2008, s. 342-344 i powołana tam literatura, którzy również odrzucają możliwość ustalania szkody poszkodowanego czynem nieuczciwej konkurencji na podstawie kryterium nielegalnych zysków naruszyciela).


Przytoczone powyżej stanowisko Sądu Najwyższego i poglądy doktryny, przekonują, że do chwili obecnej nie została jednoznacznie rozstrzygnięta kwestia dopuszczalności ustalania szkody poszkodowanego czynem nieuczciwej konkurencji (w szczególności zaś czynem, polegającym na wprowadzaniu do obrotu towaru w opakowaniach naśladujących opakowania innego przedsiębiorcy) na podstawie zysków naruszyciela. W orzecznictwie Sądu Najwyższego taki sposób ustalenia szkody do dnia dzisiejszego nie został zakwestionowany, pomimo licznych krytycznych wypowiedzi przedstawicieli doktryny, nie zgadzających się z treścią wyroku SN z dnia 11 października 2001 r., II CKN 578/99, OSNC 2002/6/83.


Częściowo można podzielić zastrzeżenia doktryny, iż zyski naruszyciela nie mają automatycznego przełożenia na szkodę poszkodowanego czynem nieuczciwej konkurencji w postaci lucrum cessans. Niemniej jednak, ze względu na trudności (a w większości przypadków nawet niemożliwość) ścisłego ustalenia wielkości szkody i wysokości odszkodowania w przypadku czynów nieuczciwej konkurencji, konieczne staje się odwołanie do pewnych obiektywnych i dających się ustalić kryteriów. Takim kryterium może być właśnie zysk naruszyciela lub też ilość towaru wprowadzonego przez niego do obrotu oraz jednostkowy zysk (netto) poszkodowanego. Przy czym w mojej ocenie trafniejszym jest drugie rozwiązanie, gdyż – z jednej strony – pozwala ono w pełniejszym zakresie zrealizować kompensacyjną funkcję odszkodowania (zysk, jaki uzyskałby poszkodowany ze sprzedaży swoich produktów jest bowiem zazwyczaj wyższy, aniżeli zysk naruszyciela, który chcąc przejąć klientów poszkodowanego wprowadza towar na rynek po niższej cenie), a – z drugiej strony – pozwala jednocześnie zaznaczyć różnicę pomiędzy roszczeniem odszkodowawczym z art. 18 ust. 1 pkt 4) u.z.n.k. i roszczeniem o wydanie korzyści, o którym mowa w art. 18 ust. 1 pkt 5) u.z.n.k.

Zaznaczyć przy tym należy, że powyższy sposób ustalania wysokości szkody mógłby znaleźć zastosowanie jedynie w normalnym biegu rzeczy oraz w typowym układzie warunków i stosunków panujących na rynku. W przypadkach jednak szczególnych, tj. gdy naruszyciel wykaże, że liczba wprowadzonego przez niego towaru na rynek jest wyłącznie wynikiem jego starań np. prowadzonej przez niego kampanii reklamowej, wprowadzania towarów na rynki zbytu niedostępne dla poszkodowanego, lepszej jakości oferowanego produktu, wówczas konieczne było odstąpienie od proponowanej metody ustalania wysokości szkody i poszukiwanie innych kryteriów pozwalających skutecznie oszacować jej wielkość.



 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

SZUKAJ